Oko w oko Władysław Reymont download
“ …Szampan polał się strumieniem i jednocześnie zerwała się nieopisana wrzawa, niepodobna było odróżnić śmiechów od krzyków, śpiewów od odgłosów pocałunków, brzęków tłuczonego szkła od schrypniętych głosów. Dym, kurz, opary — niby obłokiem nakrywały biesiadników. Atomy szału, upojenia i rozpusty zdawały się pływać w powietrzu i przenikać wszystkie serca i mózgi. Niskie, drgające namiętnością glosy, stłoczone na niewielkiej przestrzeni gabinetu restauracyjnego, zdawały się rozsadzać ściany.

