Przed świtem Władysław Reymont download
Nie, nie mógł wołać, nie mógł wyrwać z siebie tego krzyku, nie mógł się poruszyć, tylko wołał ratunku oczyma przekrwionemi, krzyczał strachem i rozpaczą… umierał w męce… a ona w głębokiej kontemplacji przesuwała ziarna różańca i całowała oczyma Chrystusową twarz, wiszącą na ścianie. Czuł, że umiera, że chwila jeszcze… że się już kołysze nad krawędzią nicości, że się stacza… zapada.”

