Klasa średnia nie jest biedna. Nie jest też bogata. Ta książka to bezlitosne lustro dla ludzi, którzy mają „wystarczająco dobrze” – mieszkanie na kredyt, stabilną pracę, zaplanowane wakacje i permanentne napięcie pod skórą. To opowieść o bezpieczeństwie, które stało się religią; rozsądku, który zabił spontaniczność; komforcie, który zamienił się w złotą klatkę; marzeniach przyciętych do budżetu i życiu, które się spina, ale nie zawsze czuje.

