Hipochondryczka, lekomanka, histeryczka i symulantka słyszą kobiety chorujące na endometriozę od swojego otoczenia. Taka jest twoja uroda mówią im lekarze. Panuje przekonanie, że cierpienie jest wpisane w kobiecość. Bóle miesiączkowe, porodowe ot, taka kobieca natura. Nic się z tym nie da zrobić. Tak jest stworzony świat. A ta, która się na to nie zgadza, słyszy, że histeryzuje, dramatyzuje i przesadza.

