Laura i Filon Franciszek Karpiński download
Już miesiąc zeszedł, psy się uśpiły, I coś tam klaszcze za borem. Pewnie mnie czeka mój Filon miły, Pod umówionem jaworem. Nie będę sobie warkocz trefiła, Tylko włos zwiążę splątany; Bo bym się bardziej jeszcze spóźniła, A mój tam tęskni kochany. Wezmę z koszykiem maliny moje, I tę plecionkę różowę: Maliny będziem jedli oboje; Wieniec mu włożę na głowę. […\Franciszek KarpińskiUr.

