Przypomnienie dawnej miłości Franciszek Karpiński download


Przypomnienie dawnej miłości Franciszek Karpiński download

Potok płynie doliną, Nad potokiem jawory, Tam ja z tobą, Justyno, Słodkie pędził wieczory. Noc się krótka zdawała, Żegnamy się z świtaniem, Miłość sen nam zabrała, Miłość żyje niespaniem. Nikt nie widział, nie szydził, Niebo świadek jedyny! […\Franciszek KarpińskiUr. 4 października 1741 r. w Hołoskowie Zm. 16 września 1825 r. w Chorowszczyźnie Najważniejsze dzieła: sielanki: Laura i Filon, Do Justyny.


Przypomnienie dawnej miłości Franciszek Karpiński

Pożegnanie z Lindorą w górach Franciszek Karpiński download


Pożegnanie z Lindorą w górach Franciszek Karpiński download

Pójdźmy na koniec smutnego Kluczowa, Tam ją wśród łąki będziemy żegnali; I choć przed okiem naszem las ją schowa, My jeszcze za nią będziemy wołali: Lindoro! cóżeś zrobiła? Sierotyś nas zostawiła. Rzeczko ty mała! w które tylko kraje Popłyniesz, wszędzie powiadaj po drodze: Że już Lindora z nami się rozstaje, Bądź świadkiem, jak jej żałujemy srodze.


Pożegnanie z Lindorą w górach Franciszek Karpiński

Powrót z Warszawy na wieś Franciszek Karpiński download


Powrót z Warszawy na wieś Franciszek Karpiński download

Otóż mój dom ubogi, też lepione ściany, Też okna różnofarbne, piec niepolewany, I niska strzecha moja!.. Wszystko tak jak było, Tylko się ku starości więcej pochyliło! Szczęśliwy! kto na małym udziale przebywa, Spokojny siadł przy stole wiejskiego warzywa; Z swej obory ma mięso, z ogrodu jarzynę, Z domu napój i wierną przy boku drużynę. Obym ja był tak dawniej myślił, oszukany!


Powrót z Warszawy na wieś Franciszek Karpiński

Pieśń przyjacielska Franciszek Karpiński download


Pieśń przyjacielska Franciszek Karpiński download

Niechaj kto wzdycha do zbytków, Jest coś droższego od złota, Nie żądam wielkich pożytków, Niech żyje przyjaźń i cnota! Tu myśli nasze mieszamy, W napoju, który pijemy, Jednego człeka składamy, Bo jedną duszą żyjemy. […\Franciszek KarpińskiUr. 4 października 1741 r. w Hołoskowie Zm. 16 września 1825 r. w Chorowszczyźnie Najważniejsze dzieła: sielanki: Laura i Filon, Do Justyny.


Pieśń przyjacielska Franciszek Karpiński

Pieśń o Narodzeniu Pańskim (Bóg się rodzi…) Franciszek Karpiński download


Pieśń o Narodzeniu Pańskim (Bóg się rodzi…) Franciszek Karpiński download

Bóg się rodzi, moc truchleje; Pan niebiosów obnażony, Ogień krzepnie, blask ciemnieje, Ma granice nieskończony; Wzgardzony, okryty chwałą, śmiertelny, Król nad wiekami; A Słowo Ciałem się stało I mieszkało między nami. Cóż masz, niebo, nad ziemiany? Bóg porzucił szczęście twoje, Wszedł między lud ukochany, Dzieląc z nim trudy i znoje; Niemało cierpiał, niemało żeśmy byli winni sami, A słowo Ciałem się stało I mieszkało między nami. […\Franciszek KarpińskiUr.


Pieśń o Narodzeniu Pańskim (Bóg się rodzi...) Franciszek Karpiński

Laura i Filon Franciszek Karpiński download


Laura i Filon Franciszek Karpiński download

Już miesiąc zeszedł, psy się uśpiły, I coś tam klaszcze za borem. Pewnie mnie czeka mój Filon miły, Pod umówionem jaworem. Nie będę sobie warkocz trefiła, Tylko włos zwiążę splątany; Bo bym się bardziej jeszcze spóźniła, A mój tam tęskni kochany. Wezmę z koszykiem maliny moje, I tę plecionkę różowę: Maliny będziem jedli oboje; Wieniec mu włożę na głowę. […\Franciszek KarpińskiUr.


Laura i Filon Franciszek Karpiński

Do Justyny (O wdzięczności) Franciszek Karpiński download


Do Justyny (O wdzięczności) Franciszek Karpiński download

Dokąd płyniesz, rzeczko mała? Niesiesz dań królowi twemu, Wodyś od morza dostała, Wracasz ją morzu swojemu. Nic cię w biegu nie zatrzyma, Ni drzewo, ni brzeg zielony, Justyna z swemi oczyma, Ni Koryla flet uczony. Justyno, patrz, ta smereka, Jak bardzo w górę się wspina! Mniemasz, od ziemi daleka, Że już o niej zapomina. […\Franciszek KarpińskiUr.


Do Justyny (O wdzięczności) Franciszek Karpiński

Do Justyny Franciszek Karpiński download


Do Justyny Franciszek Karpiński download

Drzewa! wyście małe były, Gdym się rozkochał w Justynie, Dzisiajście się rozkrzewiły: Gałąź wasza chłodem słynie. Insze mi już owoc dały, Com je w drobnem ziarnku sadził, Na szczęście mojej zuchwałej. Jakżem ja się zdradził!… Ona mnie dotąd nie kocha Choć jej wzgardy znoszę skromnie Trzyma mnie, że jest nie płocha, Martwi, że nie dba i o mnie. […\Franciszek KarpińskiUr.


Do Justyny Franciszek Karpiński