W latach 90., kiedy komputery i internet wyglądały i działały nieco inaczej niż dziś, Kevin Mitnick był niezwykle utalentowanym hakerem. Trudno zliczyć systemy komputerowe i pozornie doskonałe zabezpieczenia, które z łatwością – i z finezją – pokonał. Niezależnie od wysiłków i determinacji FBI bardzo długo wyprzedzał agentów federalnych o krok. Szybko stał się jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców tamtych czasów, choć nigdy niczego nie ukradł ani nikogo nie zabił.

