W Gontynie, Jesziwie i na Psim Rynku Barbara Faron download
Opuszczając stolicę, najpierw pójdziemy do przedmieścia Stradom, gdzie otrzemy się o czeluście Piekła i o wrota Nieba, a nawet o Czyściec – wysypisko śmieci, w którym św. Szymon z Lipnicy miał zwyczaj się tarzać, aby się umartwiać. Z odległości traktu zerkniemy na wyspę na stawie ze szpitalem dla syfilityków i cmentarzem morowym, a potem wstąpimy do dawnych klasztorów i hotelu, w którym kilka razy gościł Honoriusz Balzak.







