Macierz Maria Rodziewiczówna download
Długą chwilę urzędnik się nie odzywał, myśląc, że to wicher listopadowy szamoce okiennicami, wreszcie zerwał się z posłania. Czego? krzyknął, zapalając światło. Wasza wielmożność proszę co rychlej do dworu. Tam ubili człowieka odparł głos za oknem. Stanowy rozbudził się w okamgnieniu. Mord nie trafia się co… 2 lutego 1864 6 listopada 1944.

