Ziemia obiecana, tom drugi Władysław Stanisław Reymont download
I A teraz go w grzbiet, a teraz z drugiej strony, a teraz w głowę. Ot i jeszcze raz, i jeszcze jeden razik, dobrodzieju mój kochany. Walisz ksiądz kartami jak cepem szepnął z goryczą stary Borowiecki. To mi przypomina jedno zajście. Było to u Migurskich w Sieradzkiem Cepem nie cepem przerwał ksiądz, przymrużając z lubością oczy a ślicznymi atucikami, dobrodzieju mój kochany.

