Henryk Ofterdingen Novalis download


Henryk Ofterdingen Novalis download

Oto bór tajny, kędy w szczytach jedli Pogwary wiodą bogi puszcz odwieczne, Kędy na pustce, z dala od osiedli, Na graniach wichry się skłębiają sprzeczne; Gdzie drzewiej ciche, bosko-niebezpieczne O śmierci jasne rozhowory wiedli Dusza i słońce, bożek purpurowy, Nim noc im zwiła wieńce snu na głowy. Kędy się serce wydziera, na szczyty! Gdzie orle szumy po nicości chodzą.


Henryk Ofterdingen Novalis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *